Polska komunikacja samochodowa

Niegdyś duma polskiego transportu, dziś rozdrobniona na małe, zagrożone rychłą likwidacją lub drastycznym przebranżowieniem, spółki. Dawniej prężnie działające, przynoszące ogromne zyski przedsiębiorstwa, dziś nierentowne, w opłakanym stanie, wręcz cudem utrzymujące się na rynku z realnym widmem likwidacji w tle.

Pojawił się pomysł wskrzeszenia „ogórkowej” potęgi, przywrócenia minionej świetności. Na nowym gruncie, odmiennych warunkach, przy pomocy zupełnie innych środków. Nadrzędna myśl jest jednak ta sama- Objąć cały kraj siecią połączeń realizowanych przez jednego przewoźnika. W tym celu, na początek, nieco odświeżono nazwę z Państwowej Komunikacji Samochodowej na Polską Komunikację Samochodową i …przystąpiono do działania.

PKS to firma z długoletnią tradycją. Nic więc dziwnego, że wzbudza zaufanie podróżnych, wiernie korzystających z jej usług. A są to oferty różnego rodzaju, odpowiadające na aktualne zapotrzebowanie. Poza najpopularniejszą usługą przewozową związaną z przejazdami na podstawie imiennych biletów miesięcznych, uwzględniających wszelkie zniżki ustawowe na bilety, są to także propozycje wynajmu autokarów, czy nawet powierzchni reklamowej.

Ceny biletów PKS-u w porównaniu z innymi przewoźnikami są bardzo atrakcyjne, a wykwalifikowana kadra zapewnia wysoki poziom usług. Poza standardowym transportem pasażerskim istnieje możliwość przewozu zwierząt oraz przechowania bagaży, w miarę możliwości nawet tych wielkogabarytowych.

Polska Komunikacja Samochodowa mając na uwadze specyfikę obecnych czasów stara się docierać do swoich potencjalnych klientów na wiele sposobów. Poza tradycyjnymi punktami obsługującymi ruch pasażerski w siedzibie firmy, przedstawia własną ofertę także w formie internetowych rozkładów jazdy lub oddając do dyspozycji klientów czynne codziennie infolinie PKS-u, na które dzwoniąc otrzymamy szczegółowe  informacje dotyczące przyjazdów, odjazdów, przystanków oraz planowanej trasy PKS.

Sentyment do PKS-ów jest powszechny, mimo że z oczywistych względów nie wszyscy mogli osobiście doświadczyć podróży kolorowym „ogórkiem” po szarych PRL-owskich ulicach. Prywatni przedsiębiorcy również zdają sobie z tego sprawę, masowo korzystając z popularnego skrótu rozpoznawalnej marki. (PKS może przecież także oznaczać Prywatną Komunikację Samochodową)

Połączenie wszystkich pekaesów w jedną, sprawnie działającą sieć, to dla wielu jedynie pobożne życzenie niespełnionych idealistów, a nie plan wynikający z realnych możliwości. Choć perspektywa jest bez wątpienia bardzo kusząca. Szczególnie obecnie, gdy  niegdyś wielkie, niezwykle dochodowe przedsiębiorstwa upadają z hukiem, jedno po drugim. Okazuje się bowiem, że w powszechnym szale wszechobecnych prywatyzacji, coraz bardziej tęsknimy za tym co „państwowe”, ponieważ kojarzone to  jest z bezpieczną stabilnością, tak bardzo pożądaną w dzisiejszych niepewnych czasach.